Artykuł o dywanach

Dodane: 29-04-2017 03:39
Artykuł o dywanach czyszczenie dywanów wrocław

Pranie dywanów to nie taka prosta sprawa

Osoby posiadające dzieci, albo zwierzaki dobrze wiedzą jak trudno usunąć niektóre plamy z dywanów. Kredki, farbki, czy plastelina wklejona bardzo pracowicie we włókna jest w domu praktycznie niemożliwa do usunięcia bez śladu. Czyszczenie przy użyciu ogólnodostępnych środków zazwyczaj daje mierne rezultaty. Zwłaszcza wywabianie uciążliwych plam wymaga wiedzy i doświadczenia. Jak się okazuje pranie dywanów to nie taka prosta sprawa. Nawet używanie profesjonalnych środków czystości przez osoby nie posiadające wiedzy na temat ich stosowania może znacznie pogorszyć sprawę. Firma oferująca pranie dywanów posiada zarówno wiedzę, jak i doświadczenie w walce z każdym rodzajem plam. Środki, jakie stosuje się w profesjonalnym czyszczeniu dywanów odpowiednio dobrane i właściwie użyte pozwalają pozbyć się praktycznie każdego zabrudzenia, jakie szpeci nasz dywan. Czasami warto zaufać specjalistom i powierzyć im wykonanie zadania, którego rezultatów w przypadku naszych starań pewni nie jesteśmy. Pranie dywanów przez profesjonalne firmy to ogromna oszczędność czasu. Odpowiednia firma zrobi to szybko i fachowo. Ceny usług czyszczenia dywanów wahają się w zależności od rozmiarów, rodzaju plam i środków używanych do jej wywabiania.


Miłość mojego życia

Wiecie, czego nienawidzę robić najbardziej na świecie? Sprzątać. Podobno są kobiety, które ta czynność relaksuje. Nie wiem, czy zazdrościć, czy współczuć, czy może zatrudnić? Nie mam dużego mieszkania, ani wielkiej willi, a zawsze mam syf. Może co nie co przyczyniają się do tego futra sztuk cztery - z czego trzy miauczące, jeden hauczący. No, bo kurde - jak się ma taki mały zwierzyniec, to wiadomo jak jest - żwirek z kuwety w całej łazience, wszędzie sierść (a nie mam żadnego długowłosego sierścia!). Drewniana podłoga podrapana pazurami błaga nie tyle o posprzątanie, co o nowy lakier. Sierść na kanapie - norma. No przecież, jak można zabronić swojemu małemu pieskowi (czyli bulterier standard - no malutki jest przecież) wchodzić na kanapę, no jak? Nie da się. To jest tak samo niemożliwe jak to, że DiCaprio doczeka się Oscara. Więc jak tu żyć, no jak? Ja to widzę dwie drogi - albo się pogodzić, z tym że nie mieszka się w muzeum, albo z tym że trzeba zainwestować w Panią (a może w ramach uprawnienia w Pana) co to ten syf za mnie ogarnie.


Nie ogarniam ogarniania domu

W sumie to tak się zastanawiam, czy są jakieś kwalifikacje potrzebne do sprzątania. I po swoich doświadczeniach dochodzę do wniosku, że chyba jednak są. Bo weź się wśród tych wszystkich środków do czyszczenia tego i owego odnajdź. Osobny płyn do blatu, osobny do kuchennych frontów, osobny do czyszczenia lodówki, osobny do kuchenki, osobny do piekarnika... A jeszcze nie wyszliśmy z kuchni! Półka z detergentami powinna chyba wyglądać jak kobieca szafa. Do tego mopy i szczotki - plaski do paneli, parowy do płytek, czy cholera wie co jeszcze. A do drewna to już w ogóle... Dobrze, że chociaż nie ma płynu spejclanego do dębowego parkietu, specjalnego do bukowego, i jeszcze innego do drewna egzotycznego. Chociaż, możliwe że jednak takie produkty są. No i sami widzicie - tu naprawdę trzeba posiadać duuużo wiedzy i mieć spore doświadczenie. Ja nie ogarniam. Dzwonię po pomoc. Domową.



© 2019 http://liscoliwny.bialystok.pl/